Czy zdarzyło Ci się kupić kosmetyk polecany przez koleżankę, znajomą z pracy lub influencerkę, a później odkryć, że na Twoich włosach nie sprawdza się zupełnie? To totalnie normalne. Każde włosy mają swoje potrzeby, a jednym z pojęć, które pomagają lepiej je zrozumieć, jest porowatość.

W świecie pielęgnacji włosów mówi się o niej bardzo często. Można spotkać się z określeniami włosy niskoporowate, średnioporowate i wysokoporowate. Co właściwie oznaczają? Jak rozpoznać swój typ i wykorzystać tę wiedzę podczas wybierania kosmetyków?

Czym jest porowatość włosów?

Porowatość opisuje w uproszczeniu budowę zewnętrznej warstwy włosa.Tworzą ją nachodzące na siebie komórki przypominające dachówki. Ich ułożenie i stan mają duże znaczenie dla porowatości włosa. Gdy łuski ściśle przylegają do siebie, powierzchnia włosa jest zwykle gładsza, a jego struktura lepiej chroni wnętrze przed utratą wilgoci. Natomiast, jeśli łuski są uniesione, uszkodzone lub nieregularnie ułożone, włos może łatwiej przyjmować wodę, ale również szybciej ją tracić. Nie jest to jednak jedyny czynnik wpływający na zachowanie włosów. Znaczenie mają także ich grubość, skręt, dotychczasowa pielęgnacja i warunki otoczenia. Co więcej, porowatość może różnić się na długości jednego włosa. Odrost może być w lepszym stanie niż końcówki, które przez długi czas były narażone na działanie czynników zewnętrznych. Dlatego włosy nie zawsze można jednoznacznie zaklasyfikować do jednej kategorii.

Porowatość najczęściej dzieli się na trzy podstawowe kategorie:

  • Niskoporowate - łuski mocno przylegają do powierzchni włosa, dzięki czemu nie tracą wilgoci i dają wrażenie odżywionych.
  • Średnioporowate - mają cechy pośrednie i mogą wykazywać zróżnicowane potrzeby.
  • Wysokoporowate - powierzchnia włosa jest zwykle bardziej nierówna, co może wiązać się z puszeniem, szorstkością i połamanymi końcówkami.

Włosy niskoporowate - jak je rozpoznać i jak o nie dbać?

Jedną z najbardziej charakterystycznych cech włosów niskoporowatych jest ich gładkość i często występujący naturalny połysk.W dotyku mogą być miękkie i sypkie. Lepiej też radzą sobie z utratą wilgoci. Nie oznacza to jednak, że włosy niskoporowate zawsze są idealnie gładkie, proste i pozbawione problemów. Mogą być zarówno proste, falowane, jak i kręcone, a ich wygląd zależy również od indywidualnej struktury włosa oraz sposobu pielęgnacji. Niska porowatość nie jest tym samym co cienkość włosów ani ich mała gęstość. Włosy niskoporowate mogą być cienkie i delikatne, ale mogą również być grube, mocne i bardzo gęste.

Włosy niskoporowate często schną stosunkowo długo, ale nie jest to regułą wynikającą wyłącznie z ich porowatości. Na czas schnięcia wpływają także grubość i długość włosów, temperatura oraz wilgotność powietrza. Grube i gęste włosy mogą schnąć przez wiele godzin, podczas gdy cienkie i rzadkie mogą wysychać znacznie szybciej. Z tego powodu sam czas schnięcia nie jest wystarczającym sposobem na określenie porowatości.

Niskopory mają tendencję do utraty objętości, szczególnie jeśli są cienkie lub delikatne. Zbyt duża ilość odżywek, masek, olejów czy produktów bez spłukiwania może sprawić, że staną się przyklapnięte, ciężkie i pozbawione lekkości. Czasami mogą nawet wyglądać na tłuste. Niektóre produkty pozostawiają na nich film, który z czasem może powodować utratę świeżości, matowość, lepkość lub trudności z uzyskaniem odpowiedniej objętości. W takich sytuacjach pomocne może być dokładniejsze oczyszczanie włosów i skóry głowy oraz ograniczenie ilości stosowanych preparatów. Warto jednak pamiętać, że niska porowatość sama w sobie nie powoduje nadmiernego przetłuszczania się skóry głowy. Tempo wydzielania sebum zależy przede wszystkim od indywidualnych uwarunkowań organizmu, gospodarki hormonalnej i funkcjonowania gruczołów łojowych.

Pielęgnacja włosów niskoporowatych powinna opierać się przede wszystkim na zachowaniu równowagi między oczyszczaniem i kondycjonowaniem. Bardzo ważne jest odpowiednie mycie skóry głowy, ponieważ nagromadzone sebum, zanieczyszczenia i pozostałości kosmetyków mogą sprawiać, że włosy tracą lekkość oraz naturalny połysk. Na co dzień można stosować szampon średniej mocy, który skutecznie oczyszcza skórę głowy i długości bez nadmiernego przesuszania. Jeśli włosy stają się obciążone, lepkie lub trudne do uniesienia u nasady, pomocny może być szampon mocny tzw. rypacz stosowany w zależności od potrzeb.

Pamiętaj! Niezależnie od wymienionych powyżej problemów warto używać peelingu na skórę głowy co 1-2 tygodnie.

Częstotliwość mycia powinna być dostosowana przede wszystkim do tego, jak szybko skóra głowy się przetłuszcza i jak reaguje na stosowane produkty.

W przypadku włosów niskoporowatych, szczególnie cienkich i łatwo obciążających się, często dobrze sprawdzają się kosmetyki o lżejszej konsystencji, które wygładzają powierzchnię włosa, ale nie pozbawiają go objętości. Odżywkę zazwyczaj najlepiej nakładać na wysokość ucha aż po końcówki, unikając skóry głowy, chyba że dany produkt jest przeznaczony również do jej pielęgnacji. Nie należy jednak zakładać, że wszystkie włosy niskoporowate potrzebują wyłącznie lekkich kosmetyków. Grube, gęste lub kręcone włosy mogą dobrze reagować na bogatsze odżywki i maski. Najważniejsze jest obserwowanie efektów, ponieważ zbyt ciężki kosmetyk może obciążać włosy, natomiast zbyt lekki może nie zapewniać wystarczającego wygładzenia i ochrony.

Podobne zasady dotyczą olejowania. Oleje mogą wygładzać włosy, zmniejszać tarcie i ograniczać niektóre uszkodzenia związane z myciem oraz rozczesywaniem. Niewielka ilość olejku nałożona na końce może również poprawić ich wygląd i ułatwić układanie. Za to nadmierna ilość oleju może jednak powodować utratę objętości i konieczność dokładniejszego oczyszczania.

Wbrew popularnym przekonaniom włosy niskoporowate nie muszą unikać silikonów ani wszystkich cięższych olejów. Problemem nie musi być sam składnik, ale jego ilość, cała formuła kosmetyku i częstotliwość stosowania. Warto więc unikać sztywnego dzielenia składników na dozwolone i zakazane, a zamiast tego obserwować, czy dany produkt poprawia miękkość, elastyczność, połysk i podatność włosów na układanie, czy też powoduje ich nadmierne obciążenie.

Włosy średnioporowate - pielęgnacja pełna równowagi

Włosy średnioporowate to włosy, których łuski, są częściowo uniesione i nie przylegają tak ściśle do jego powierzchni jak w przypadku włosów niskoporowatych. Ich budowa sprawia, że zazwyczaj wykazują przeciętną zdolność do przyjmowania i oddawania wody, a także stosunkowo dobrze reagują na różne rodzaje kosmetyków pielęgnacyjnych. Włosy średnioporowate często określa się jako typ pośredni pomiędzy włosami nisko i wysokoporowatymi, ponieważ łączą w sobie cechy obu tych grup. Mogą być gładkie i błyszczące, ale jednocześnie wykazywać skłonność do puszenia, przesuszania się na długości czy utraty miękkości, szczególnie gdy są narażone na działanie wysokiej temperatury, farbowanie, rozjaśnianie lub niewłaściwą pielęgnację. Należy jednak pamiętać, że porowatość nie określa grubości ani gęstości włosów, dlatego włosy średnioporowate mogą być zarówno cienkie i delikatne, jak i grube, gęste oraz mocne. Mogą również występować w różnych formach, od prostych, przez falowane, aż po kręcone.

Jedną z charakterystycznych cech włosów średnioporowatych jest ich zróżnicowany wygląd. Często są stosunkowo gładkie, ale nie zawsze mają tak jednolitą powierzchnię jak włosy niskoporowate. Mogą być podatne na lekkie puszenie, szczególnie przy dużej wilgotności powietrza, po wysuszeniu bez odpowiedniej pielęgnacji lub przy pocieraniu ich. Włosy falowane i kręcone o średniej porowatości mogą mieć tendencję do utraty wyrazistości skrętu, jeśli są przesuszone albo niewłaściwie pielęgnowane. Przy odpowiedniej pielęgnacji mogą być elastyczne, sprężyste, miękkie i odporne na codzienne obciążenia.

Włosy średnioporowate często uznaje się za stosunkowo łatwe w podstawowej pielęgnacji, ponieważ zazwyczaj dobrze reagują na szeroki wybór kosmetyków. Jednak ich głównym wyzwaniem może być utrzymanie równowagi pomiędzy odpowiednim nawilżeniem, wygładzeniem i zachowaniem lekkości. Cienkie włosy średnioporowate zwykle lepiej reagują na lżejsze formuły, natomiast grube, gęste, falowane lub kręcone mogą potrzebować bardziej treściwych odżywek i produktów wygładzających.

Częstotliwość mycia należy dostosować do stanu skóry głowy, ponieważ porowatość długości nie określa tempa produkcji sebum. Włosy średnioporowate mogą równie dobrze przetłuszczać się szybko, jak i pozostawać świeże przez kilka dni. Po umyciu warto stosować odżywkę, która ułatwia rozczesywanie, wygładza powierzchnię włosów i pomaga ograniczyć tarcie między pasmami. Odżywkę najczęściej nakłada się na długości i końce, ponieważ to one są najbardziej narażone na przesuszenie i uszkodzenia mechaniczne.

W pielęgnacji włosów średnioporowatych duże znaczenie ma równowaga PEH, czyli odpowiednie wykorzystanie protein, emolientów i humektantów. Proteiny, takie jak hydrolizowana keratyna, hydrolizowane białka pszenicy czy jedwabiu, mogą poprawiać wygląd włosów, zwiększać ich odczuwalną sprężystość i tworzyć na powierzchni pasm ochronny film. Są szczególnie przydatne w niektórych formułach przeznaczonych do włosów osłabionych lub zniszczonych. Ich nadmiar albo niewłaściwie dobrany produkt może jednak sprawić, że włosy staną się sztywne, szorstkie lub trudne do ułożenia. Nie oznacza to, że proteiny są szkodliwe, lecz że należy dopasować częstotliwość ich stosowania do reakcji włosów. Emolienty, do których należą oleje, masła, silikony i niektóre estry, pomagają wygładzać włosy, ograniczać tarcie oraz zmniejszać utratę wody. Mogą poprawiać miękkość, połysk i podatność na rozczesywanie, a także ograniczać puszenie. Humektanty, takie jak gliceryna, pantenol czy niektóre cukry, wiążą wodę i mogą wspomagać utrzymanie odpowiedniego poziomu nawilżenia.

Pamiętaj! Po użyciu humektantów warto użyć emolientu, żeby woda nie uciekła. W przeciwnym razie włosy mogą wyglądać na suche.

Ich działanie zależy jednak od całej formuły kosmetyku.

Włosy średnioporowate często dobrze reagują na olejowanie, ponieważ odpowiednio dobrane oleje mogą wygładzać ich powierzchnię, ograniczać tarcie i poprawiać wygląd końców. Olejowanie może być wykonywane przed myciem, a niewielką ilość odpowiedniego olejku można również stosować na końce po umyciu. Dla średnioporów warto używać: oleju migdałowego, oleju z awokado lub oleju z orzechów macadamia.

Włosy średnioporowate mogą mieć większą skłonność do puszenia niż włosy niskoporowate. Puszenie często nasila się podczas wilgotnej pogody, po intensywnym pocieraniu ręcznikiem. Warto jednak pamiętać, że puszenie nie wynika wyłącznie z porowatości. Duże znaczenie ma naturalny skręt włosów, ich kondycja, sposób suszenia i stosowane kosmetyki. Aby ograniczyć ten problem, warto delikatnie osuszać włosy miękkim ręcznikiem, unikać energicznego pocierania, stosować odżywki ułatwiające rozczesywanie i dobierać produkty wygładzające do rodzaju włosów. W przypadku włosów falowanych i kręconych pomocne mogą być także kremy do stylizacji, żele lub pianki, które wspierają utrzymanie skrętu. Włosy proste mogą natomiast potrzebować lżejszych produktów, które wygładzą ich powierzchnię bez nadmiernego obciążania.

Włosy wysokoporowate - nawilżenie, wygładzenie i ochrona

Włosy wysokoporowate to włosy, których łuski, tworzące zewnętrzną warstwę ochronną włosa, są bardziej uniesione, odchylone lub uszkodzone niż w przypadku pozostałych porowatości. Oznacza to, że ich powierzchnia jest zazwyczaj mniej gładka, a struktura może być bardziej podatna na oddziaływanie czynników zewnętrznych. Włosy wysokoporowate często stosunkowo szybko przyjmują wodę, ale jednocześnie mogą szybciej oddawać wilgoć do otoczenia, przez co po umyciu lub wysuszeniu bywają suche w dotyku, szorstkie i mniej elastyczne. Nie oznacza to jednak, że każdy włos wysokoporowaty zawsze szybko schnie. Ich pielęgnacja wymaga szczególnej uwagi, ponieważ ważne jest nie tylko dostarczanie im odpowiedniego kondycjonowania, ale również ograniczanie uszkodzeń, zabezpieczanie długości i zapobieganie nadmiernej utracie wilgoci. Wysoka najczęściej wiąże się z ich uszkodzeniem na skutek rozjaśniania, farbowania, częstej stylizacji termicznej lub intensywnego działania czynników mechanicznych. Włosy wysokoporowate mogą być cienkie, grube, rzadkie lub gęste, a także proste, falowane i kręcone. Ich porowatość nie określa więc ani grubości pojedynczego włosa, ani liczby włosów na głowie, ani rodzaju skrętu.

Włosy wysokoporowate często charakteryzują się najmniejszą gładkością i najbardziej matowym wyglądem. Ich powierzchnia może być szorstka w dotyku, przez co włosy mogą być trudniejsze do rozczesywania. Nie oznacza to jednak, że wszystkie włosy wysokoporowate muszą być matowe lub nieprzyjemne w dotyku. Przy odpowiedniej pielęgnacji mogą być miękkie, błyszczące i elastyczne, choć często wymagają więcej uwagi, aby utrzymać taki efekt. Charakterystyczna jest również duża skłonność do puszenia. Włosy wysokoporowate mogą łatwiej reagować na zmiany wilgotności otoczenia, a ich pasma mogą stawać się bardziej niesforne, odstawać od siebie i tracić gładkość. W przypadku włosów falowanych i kręconych puszenie może występować równocześnie z utratą wyrazistości skrętu. Z kolei włosy proste mogą sprawiać wrażenie suchych, napuszonych lub nierównych na długości, szczególnie na końcach.

Włosy wysokoporowate często wykazują większą skłonność do przesuszania się, szczególnie na długości i końcach. Mogą być szorstkie, sztywne, mniej sprężyste i bardziej podatne na plątanie. Czasami sprawiają wrażenie, jakby stale potrzebowały odżywienia, a mimo stosowania wielu kosmetyków nadal nie były wystarczająco miękkie. W przypadku wysokiej porowatości szczególnie istotne jest więc regularne wygładzanie włosów, ograniczanie tarcia i ochrona przed czynnikami, które mogłyby dodatkowo naruszać ich strukturę.

Pielęgnacja włosów wysokoporowatych powinna koncentrować się na poprawie ich kondycji, a także na ograniczaniu dalszych uszkodzeń. Podstawą jest odpowiednie oczyszczanie skóry głowy i włosów. Choć wysokoporowate długości mogą być suche, nie oznacza to, że należy rezygnować z regularnego mycia lub całkowicie unikać mocniej oczyszczających szamponów. Szampon powinien przede wszystkim odpowiadać potrzebom skóry głowy, a nie samej porowatości długości. Jeśli skóra głowy szybko się przetłuszcza, wymaga regularnego oczyszczania, natomiast przy skórze wrażliwej lub suchej warto wybierać produkty, które skutecznie myją bez niepotrzebnego podrażniania. Podczas mycia należy unikać intensywnego pocierania długości włosów i skupić się tylko na skórze głowy, ponieważ mokre pasma mogą być bardziej podatne na uszkodzenia mechaniczne. Wystarczy delikatnie rozprowadzić pianę i pozwolić jej spłynąć po długości.

Bardzo ważnym elementem pielęgnacji włosów wysokoporowatych są odżywki i maski, które poprawiają poślizg, wygładzają powierzchnię pasm i ułatwiają rozczesywanie. Włosy o wysokiej porowatości często dobrze reagują na kosmetyki zawierające emolienty, ponieważ składniki te mogą tworzyć na powierzchni włosa film, który wygładza powierzchnię włosa, ograniczać tarcie i zmniejszać utratę wody. W zależności od potrzeb można wybierać bogatsze maski, odżywki wygładzające lub produkty przeznaczone do włosów suchych i zniszczonych. Nie oznacza to jednak, że każdy kosmetyk o ciężkiej konsystencji będzie odpowiedni. Cienkie włosy wysokoporowate również mogą łatwo tracić objętość, dlatego w ich przypadku lepiej sprawdzają się produkty zapewniające wygładzenie bez nadmiernego obciążenia. Z kolei włosy grube, gęste i kręcone często potrzebują bardziej treściwej pielęgnacji, która pomoże ograniczyć puszenie i ułatwi utrzymanie skrętu.

Wiemy już, że w pielęgnacji włosów wysokoporowatych istotną rolę odgrywają emolienty. Warto rozważyć olejowanie przed myciem, aby zmniejszać uszkodzenia związane z myciem i tarciem. Natomiast niewielka ilość serum lub olejku na końce nakładana rano i wieczorem powinna być obowiązkowym elementem pielęgnacji. Nie każdy olej będzie jednak działał identycznie, dlatego warto obserwować reakcję włosów. Warto wybierać oleje takie jak: olej lniany, olejek z czarnuszki lub olej z pestek winogron.

Włosy wysokoporowate mogą również skorzystać na obecności protein, czyli składników białkowych, takich jak: keratyna, elastyna, kolagen czy jedwab. Mają one większe cząsteczki i lepiej sprawdzą się lepiej niż proteiny hydrolizowane. W kosmetykach składniki te mogą uzupełniać drobne ubytki na powierzchni włosa, co jest szczególnie przydatne jeśli włosy są zniszczone. Nie oznacza to jednak, że proteiny należy stosować przy każdym myciu lub że im więcej ich użyjemy, tym lepszy będzie efekt. Jeżeli włosy po zastosowaniu produktu proteinowego stają się sztywne, szorstkie, splątane lub trudne do ułożenia, warto ograniczyć jego stosowanie.

Charakterystycznym problemem włosów wysokoporowatych jest skłonność do plątania się i łamania. Ponieważ ich powierzchnia może być bardziej nierówna, pasma mogą mocniej ocierać się o siebie, zahaczać o szczotkę lub grzebień i tworzyć trudne do rozplątania supły. Szczególnie narażone są długie włosy, których końce przez długi czas były poddawane działaniu czynników zewnętrznych. Częste szarpanie podczas czesania może dodatkowo pogarszać ich stan, dlatego warto rozczesywać je delikatnie, zaczynając od końców i stopniowo przesuwając się w kierunku nasady. Pomocne mogą być odżywki ułatwiające rozczesywanie i szczotki dostosowane do rodzaju włosów. Nie należy gwałtownie rozplątywać splątanych pasm ani intensywnie pocierać włosów ręcznikiem. Warto również ograniczać tarcie podczas snu, na przykład przez stosowanie jedwabnej poszewki i luźnych fryzur, które nie napinają włosów. Takie działania mogą zmniejszyć ryzyko dalszych uszkodzeń mechanicznych.

Te włosy często dobrze reagują na produkty wygładzające i zabezpieczające końce. Silikony są zatem sprzymierzeńcem włosów wysokoporowatych. W wielu przypadkach mogą być przydatne, ponieważ tworzą na powierzchni włosa warstwę kondycjonującą. Dobrze mogą sprawdzić się silniejsze silikony takie jak dimethicone, amodimethicone czy phenyl trimethicone. Podobnie nie należy automatycznie unikać cięższych olejów ani maseł roślinnych, jeśli włosy dobrze na nie reagują.

Jak sprawdzić porowatość włosów w domu?

W internecie popularny jest test szklanki z wodą, do której wkłada się pojedynczy włos i obserwuje, czy opada na dno, czy utrzymuje się na powierzchni. Choć metoda ta często pojawia się w poradnikach pielęgnacyjnych, nie jest wiarygodnym sposobem jednoznacznego określenia porowatości. Na zachowanie włosa w wodzie wpływają również inne czynniki, dlatego nie warto dobierać kosmetyków wyłącznie na podstawie tego eksperymentu.

Lepszym rozwiązaniem jest obserwowanie włosów na co dzień. Zwróć uwagę na to, jak szybko schną, czy łatwo się plączą, jak reagują na wilgoć lub skorzystaj z naszego testu porowatości. Jeśli masz wątpliwości, szczególnie po farbowaniu lub rozjaśnianiu, możesz poprosić doświadczonego fryzjera lub trychologa o ocenę kondycji włosów. Najważniejsze jest jednak obserwowanie, jak reagują na pielęgnację, i stopniowe dobieranie produktów do ich rzeczywistych potrzeb.

Czy porowatość włosów może się zmienić?

Tak, choć warto pamiętać, że naturalne cechy włosów to nie to samo co ich aktualna kondycja. Porowatość wiąże się ze stanem zewnętrznej warstwy włosa, który może zmieniać się pod wpływem rozjaśniania, farbowania, stylizacji na gorąco czy uszkodzeń mechanicznych. W rezultacie włosy, które wcześniej były gładkie i lśniące, czyli niskoporowate, mogą stać się bardziej szorstkie, matowe i podatne na puszenie, czyli już wysokoporowate. Czasami jest też tak, że włosy łączą w sobie porowatości np. włosy u nasady mogą być w lepszej kondycji niż długości i końcówki, które przez lata były narażone na różne zabiegi.

Odpowiednio dobrana pielęgnacja może wygładzić powierzchnię włosów, poprawić ich wygląd i ułatwić rozczesywanie, ale nie oznacza to trwałego odwrócenia wszystkich uszkodzeń. W ekstremalnych przypadkach najlepiej zdecydować się na ścięcie mocno zniszczonych włosów. Najlepiej patrzeć od, którego momentu są mocno zniszczone i ściąć je z delikatnym zapasem od tego miejsca. W przeciwnym razie pielęgnacja włosów może nie wystarczyć, a uszkodzenia będą iść do góry i powodować coraz to większe szkody.

Podsumowanie

Porowatość włosów ma znaczenie przy wyborze kosmetyków i planowaniu pielęgnacji. Włosy niskoporowate często lepiej reagują na lżejsze formuły, wysokoporowate mogą potrzebować bogatych produktów, które pomagają wygładzić włosy i ograniczyć puszenie, a średnioporowate wymagają pielęgnacji dopasowanej do ich aktualnej kondycji. Nie oznacza to jednak, że musisz trzymać się sztywnych zasad przypisanych do konkretnego typu włosów.

Każde włosy są inne, dlatego warto brać pod uwagę nie tylko ich porowatość, ale również grubość, skręt, codzienne nawyki i własne preferencje. Zwracaj uwagę na to, jak włosy reagują na kosmetyki, co pomaga im zachować miękkość i blask, a co sprawia, że stają się obciążone lub szorstkie. Z czasem łatwiej znajdziesz równowagę między tym, czego potrzebują Twoje włosy, a efektem, który lubisz najbardziej. Dobra pielęgnacja nie polega na ślepym podążaniu za regułami, ale na poznawaniu swoich włosów i świadomym dopasowywaniu do nich codziennych rytuałów.

← Wróć do bloga